26.12.2010
23:59
Chcę, żeby ten rok już się skończył. Wszystko idzie w przeciwnym kierunku niż bym sobie tego... no właśnie. Życzyła? Nie. Zapragnęła. Przestaje ufać ludziom, życiu i światu.
Życie jest niesprawiedliwe.Los pozwala człowiekowi gonić marzenia a kiedy ten już je złapie, nie pozwala go przy sobie zatrzymać na długo.Starzejesz się.Przestajesz mieć marzenia, przestajesz mieć pasję, przestajesz mieć znajomych. Zostajesz sama z osobą, której iks lat temu powiedziałaś "tak". Zaczynasz żyć wspomnieniami to co na co dzień masz przed sobą to całkowita przeciwność. W lustrze widzisz kogoś kogo kiedyś uważałabyś za "starego trepa" a pod nim własne zęby w szklance.Własne?Kupione, kiedy Twoje dzieci parę lat wcześniej opuściły rodzinne gniazdko. Teraz nie pozostaje Ci nic innego niż czekanie na jakiś wolny weekend albo święta, żeby któreś z dzieci, bądź wnuków, które również wychowałaś odwiedziło Cię. Nareszcie nadchodzi upragniony moment i co? Nie wiesz nawet o czym pogadać bo nic dobrego w Twoim życiu się nie dzieje a problemami nie chcesz nikogo obarczać, bo "młodzi mają teraz swoje życie, swoje marzenia i problemy też" Powtarzasz zatem rzeczy, które już mówiłaś przez telefon i mimo, że zwraca Ci się uwagę- kontynuujesz, bo "może" coś pomięłaś. Tak naprawdę robisz to tylko po to by nie siedzieć w milczeniu. Żeby porozmawiać o dupie maryny i żeby chociaż na chwilę zabić monotonię dnia codziennego. Nie zdajesz sobie nawet sprawy z tego, że kiedyś sama zastanawiałaś się, dlaczego Twoja matka czy babcia na okrągło się powtarzają i że Ciebie to denerwowało. Mnie nie denerwuje. Przeciwnie. Płakać mi się chce jak patrzę jak robisz dobrą minę do złej gry. Jesteś wspaniałą, ciepłą i wrażliwą osobą, która z czasem nauczyła się rozumieć mnie bardziej, niż ktokolwiek inny. A teraz siedzę na przeciwko Ciebie i patrzę jak wpatrujesz się w ścianę, bo nie wiesz o czym masz ze mną porozmawiać. Mimo tego chcesz, żebym tu byla. Żebym była dłużej...chociaż te parę godzin. Zatyka mnie w gardle, bo nie mogę.Nie mogę spędzić z Tobą drugiego dnia Świąt tylko dlatego, że pieprzone PKP ma taki rozkład jaki ma, a ja muszę wracać do tego brudnego miasta i "swojego życia" zamiast siedzieć z Tobą w domu przy lesie i przy kominku w którym dziadek palił cały dzień bo wie, że to bardzo lubię.
Świat jest podły, że tak szybko się kręci, nie zatrzymując się bądź nie zwalniając i uniemożliwiając nam na przedłużanie nam chwil, na których obecnie nam zależy- których potrzebujemy czasami jak niczego innego
+ 1 do nieśmiertelności
08.06.2010
09:53





+ 1 do nieśmiertelności
Nadia
16.05.2010
22:51











+ 1 do nieśmiertelności
16.05.2010
13:48









+ 2 do nieśmiertelności
kilka z tygodniowego Cypru
02.05.2010
10:53










+ 2 do nieśmiertelności
17.03.2010
19:55
http://www.youtube.com/watch?v=wfEPvebGGJM
+ 0 do nieśmiertelności
Cyprus
06.03.2010
22:49








+ 5 do nieśmiertelności
Love life
28.02.2010
23:50




+ 1 do nieśmiertelności
Ja Lucyna ja i Lucyna
28.02.2010
23:48





+ 1 do nieśmiertelności
Cześć. Jak masz na imię?
03.02.2010
22:50

+ 1 do nieśmiertelności
Ciorno białe też Łódź
03.02.2010
22:49




+ 1 do nieśmiertelności
Łódź
03.02.2010
22:30
















+ 0 do nieśmiertelności
Gog
09.01.2010
18:11





+ 1 do nieśmiertelności
takie taaaam
08.01.2010
17:13


+ 3 do nieśmiertelności
Papierosowo
08.01.2010
17:11


+ 1 do nieśmiertelności